with Brak komentarzy

Nowy Rok, a z nim noworoczne postanowienia.

Pamiętasz swoje zeszłoroczne postanowienia?

Ja postanowiłam zdrowo się odżywiać, ale już 2 stycznia poszłam na ulubionego kebaba.
Po co robimy noworoczne postanowienia, skoro same nie wierzymy, że się spełnią? I czy jest jakaś realna szansa, żeby się jednak zrealizowały?

Jest. Gdy ja „przyłapałam się” na tym, że już drugiego dnia po nowym roku nie realizuję swojego postanowienia, które złożyłam przecież samej sobie, to podjęłam stosowne kroki.

Nie duże, nie olbrzymie kroki, tylko małe. Bo jestem przecież mistrzynią działania i stawiania małych kroków.

Cel zapisałam, zaplanowałam i opowiedziałam o tym moim znajomym.

Ale nie o jedzeniu dziś będę Ci pisać.

 

Coś poszło nie tak?

Kiedyś postanowiłam, że moim celem będzie znalezienie mężczyzny, z którym będę szczęśliwa „cholernie szczęśliwa” – jak mawiała Judyta w filmie „Nigdy w życiu”. Te słowa wtedy brzmiały mi w uszach. Taki był mój cel. To był mój projekt na kolejne miesiące. Ale – jak to z ogólnie określonymi celami bywa – szybko się rozmył. Ja wróciłam do swoich spraw, szukanie faceta zeszło na dalszy plan. Tak na dobrą sprawę, nie był w ogóle już w moim zasięgu.

Pojawił się znów, gdy po raz kolejny siedziałam sama w domu i tęsknota za miłością, bliskością faceta wzięła górę. Moje dotychczasowe działania były bezskuteczne…bo ich po prostu nie było. Czekałam, aż ten właściwy sam się pojawi, ale jakoś niespieszno mu było do mnie :0)

 

Wspólne mianowniki!

Przyjrzałam się moim sukcesom, tym które wydawały się niemożliwe do spełnienia, a jednak udały się.

I Eureka! Odkryłam, że wszystko, co do tej pory udało mi się dokonać miało wspólne mianowniki:

1. Było nazwane konkretnie
2. Zapisane
3. Był ustalony plan działania: krok po kroku, kawałek po kawałeczku
4. Moi znajomi i rodzina wiedzieli o moich planach bardzo dużo
5. Opowiadałam o moich planach każdej nowo-poznanej osobie
6. Działałam, robiłam, tworzyłam plany awaryjne, testowałam rozwiązania, zmieniałam

Proste, nie?
I tak też podeszłam do marzenia/celu/pragnienia:

Mój plan:Ja + właściwy mężczyzna + szczęśliwy związek”

Jak to zrobiłam – oto mój plan:
Usiadłam z kartką papieru i odpowiedziałam sobie na kilka pytań:
1. Co konkretnie chcę osiągnąć?
2. Do kiedy?
3. Po czym poznam, że to osiągnęłam?
4. Jak to osiągnę?
5. Co jest mi potrzebne, by to osiągnąć?
6. Kiedy konkretnie będę to robiła?
7. Gdzie konkretnie będę to robiła?
8. Z czego zrezygnuję, by to osiągnąć?
9. Na jakie etapy podzielę mój cel?

 

Jak to może wyglądać u Ciebie?

Co konkretnie chcę osiągnąć? Chcę faceta w moim życiu
Do kiedy? Do końca 2017 roku
Po czym poznam, że to osiągnęłam? Ten właściwy mężczyzna sam będzie chciał, żebyśmy byli razem
Jak to osiągnę? Zacznę poznawać nowych mężczyzn, umawiać się na randki, poznawać lepiej siebie w kontekście związków, mężczyzn, popracuję nad sobą
Co jest mi potrzebne, by to osiągnąć? Poznanie i zmiana moich schematów i myśli, aktywne poznawanie mężczyzn, wyjścia do ludzi
Kiedy konkretnie będę to robiła? Codziennie przez min. 30 min dziennie podejmę konkretne działania
Gdzie konkretnie będę to robiła? Poznawanie nowych mężczyzn przez internet i na żywo. Mam listę miejsc, do których chodzę regularnie, zmieniam swoje nawyki: wychodzę na imprezy, spotykam singli, wychodzę sama
Z czego zrezygnuję, by to osiągnąć? Z destrukcyjnych schematów np. goń mnie, czyli robię wszystko, żeby facet mnie odrzucił w nadziei, że będzie się o mnie starał
Na jakie etapy podzielę mój cel? W każdym tygodniu umawiam się na min. 1, 2 randki.

 

Teraz kolej na Ciebie. Zrób swój plan działania. Zapisz go, powieś w widocznym miejscu. I działaj. Pamiętaj, że samo spisanie planu, bez działania nic nie da.

 

Życzę Ci, aby 2017 Rok był rokiem spełniania marzeń o miłości, był rokiem działania i dzielenia się.

Comments are closed.